Wyższa płaca minimalna, wszyscy się cieszą!

Tryumfalnie zostało ogłoszone, że płaca minimalna od stycznia 2015 roku wynosi 1 750 zł. Super, wszyscy, którzy są na umowie o pracę z wynagrodzeniem minimalnym z roku na rok zarabiają coraz więcej. To oczywiście spowodowane jest tym, że pracownicy pracują coraz wydajniej i pracodawcy aby wynagrodzić ich trud sami od siebie z roku na rok płacą wszystkim z roku na rok wyższe pensje. A nie, przepraszam pracodawców nikt nie pyta o zdanie. Ale w zasadzie 100 zł czy 50 zł w tę czy w tę, co to za różnica?

Przy tej okazji, chciałbym zwrócić uwagę na jeden aspekt mianowicie jaka jest REALNA wysokość pensji minimalnej i przy tej okazji czym jest tzw “klin podatkowy”.

W rzeczywistości dla przedsiębiorcy pensja minimalna wynosi 2112,95 zł, czyli jest o 362,95 zł (21%) wyższa od oficjalnie podawanej w mediach. Mało tego. Oficjalnej kwoty 1 750 zł ani nie wypłaca pracodawca, ani nie dostaje pracownik! Mówimy o absolutnie abstrakcyjnej kwocie, która nie dotyczy nikogo oprócz fanów statystyk i pań w GUSie.

Czym jest klin podatkowy?

Klin podatkowy to koszty pozapłacowe powodujące wzrost kosztów pracy wskutek doliczenia do płacy otrzymywanej przez pracownika podatków i innych kosztów pozapłacowych. Współczesne społeczeństwa powierzyły rządom pewne funkcje, których wykonanie wymaga od rządów ponoszenia odpowiednich nakładów. Te środki pochodzą z podatków, w tym z opodatkowania pracy oraz z licznych obowiązkowych składek ubezpieczeniowych. Wysokość tych obciążeń ma istotny wpływ na wielkość podaży pracy i popytu na pracę. Obciążenia te można podzielić na trzy grupy:
• podatki dochodowe,
• składki na ubezpieczenia społeczne płacone przez pracowników,
• składki na te ubezpieczenia płacone przez pracodawców (ich pozapłacowe koszty zatrudnienia pracownika).
Choć w potocznym języku dwóch ostatnich grup nie nazywa się podatkami, to odgrywają one rolę zbliżoną do podatków. Od płacy brutto pracownika (przed opodatkowaniem) odejmuje się najpierw składki na ubezpieczenia społeczne, a pozostałe wynagrodzenie jest opodatkowane podatkiem dochodowym. To czym dysponuje pracownik po podanych operacjach nazywa się płacą netto. Z kolei płaca brutto nie jest całkowitym kosztem zatrudnienia danej osoby dla przedsiębiorcy; należy ją powiększyć o narzuty na ubezpieczenia społeczne pracowników. Wszystkie te obciążenia, poprzez zwiększanie kosztów zatrudniania pracowników, mają negatywny wpływ na liczbę pracujących w gospodarce. Klin podatkowy określa się najczęściej jako procentowy udział wszystkich obciążeń pozapłacowych do całkowitych kosztów pracy ponoszonych przez pracodawcę. Przy niezmienionej wysokości płacy netto, wzrost klina podatkowego prowadzi do podwyższenia kosztów pracy i ograniczenia wielkości zatrudnienia. Jeżeli natomiast wzrostowi klina podatkowego towarzyszy spadek płacy netto, co może zapewnić niezmieniony poziom całkowitych kosztów pracy, wówczas także zmniejsza się zatrudnienie, bo spada wielkość podaży pracy Według danych OECD w 2005r. klin podatkowy w Polsce dla pracownika otrzymującego przeciętne wynagrodzenie w kraju wynosił 43,6% i należał do jednych z najwyższych wśród krajów rozwiniętych. Wysokie opodatkowanie dochodów z pracy prowadzi do wielu negatywnych zjawisk – niskiej podaży pracy, niskiego oficjalnego popytu na pracę, dużego zatrudnienia w szarej strefie.

Najprościej mówiąc jest to wyrażona w procentach różnica między wynagrodzeniem otrzymywanym do ręki (netto) a kosztami zatrudnienia ponoszonymi przez pracodawcę. W różnicę tę wchodzi podatek dochodowy, w niektórych państwach także podatki płacowe oraz składki na ubezpieczenia społeczne opłacane przez pracownika i pracodawcę.

Tak czy inaczej zalecam rozmowę albo o faktycznych wynagrodzeniach albo faktycznych obciążeniach – kwota 1750 zł nie wpisuje się w ani jedno ani drugie.

Advertisements